O mnie

Moje zdjęcie
jestem młodą, zwariowaną dziewczyną :D kocham śpiewać, tańczyć, grać na gitarze, moje hobby? mecze siatkówki i zakupy,! ♥

środa, 23 stycznia 2013

sześć!


Szybko odwróciłam się i zobaczyłam koszmar mojego życia – Tomka! A on perfidnie uśmiechał się i patrzył na mnie obleśnym wzrokiem.
-Ślicznie wyglądasz. Mam nadzieję, że zdałaś.
-Nic Ci do tego – rzuciłam szybko i wstałam z ławki. Złapał mnie za rękę i z powrotem na niej posadził.
-Siedź tu jak do Ciebie mówię – Powiedział wkurzony – nie wiem co Ty sobie myślisz! Jak w ogóle śmiałaś mnie zostawić, co? Źle Ci było?
-Tomek daj spokój… - Szepnęłam. Wstałam i szłam w kierunku uczelni. Złapał mnie za rękę i mocno ścisnął. –Ała! – Pisnęłam głośno. Zobaczyłam zbliżającego się Zbyszka. Spojrzałam na niego ze łzami w oczach a on szybko podbiegł. Odepchnął Tomka ode mnie i delikatnie złapał za rękę. Spojrzał mi w oczy jakby pytając czy „to on”? Kiwnęłam delikatnie głową i usiadłam na ławce. Zbyszek zaczął tłumaczyć Tomkowi, że jeszcze raz się do mnie zbliży, a pożałuje.
-Jeszcze będziesz moja – Rzucił na odchodne i poszedł w drugą stronę. Przede mną od razu znalazł się Zbyszek. Kucnął i delikatnie objął mnie w pasie.
-Heej, maleńka. Będzie dobrze. Uśmiechnij się – Podniósł mój podbródek delikatnie do góry a ja wysiliłam się na delikatny uśmiech w jego stronę.
-Będzie – Szepnęłam cicho. Zbyszek wstał i podał mi rękę. Złapałam ją delikatnie i wstałam z ławki. Ruszyliśmy w stronę samochodu. Kiedy zauważyłam, że Zbyszek wyciąga z samochodu wielki bukiet czerwonych tulipanów, humor od razu mi się poprawił. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod blok Izki. Wyszliśmy z samochodu i pomaszerowaliśmy do mieszkania, w którym panował niesamowity bałagan.
-Izka, cho no tu! – Krzyknęłam śmiejąc się z miny Zbyszka. Po chwili z pokoju wyłoniła się Iza, która na widok Zbyszka uśmiechnęła się szeroko. Podeszła do niego i przywitała się. Brunet wyprzytulał ją z całych sił. Poszliśmy ze Zbyszkiem do kuchni po kawę, a Iza kończyła pakowanie. Kiedy wypiliśmy kawę i ja poszłam się przebrać. Zbyszek zniósł walizki do samochodu a my z Izą zamknęłyśmy mieszkanie i zeszłyśmy na dół. Zdecydowaliśmy się odwiedzić jeszcze Krzyśka i zostawić mu Izy klucze. Po chwili byliśmy już pod ich domem. Wyskoczyłam z samochodu i poleciałam szybko w stronę podwórka. Usłyszałam za sobą jedynie śmiechy Izy i Zbyszka. Wleciałam do domu Krzyśka i spotkałam na swojej drodze małego Kubusia.
-Słoneczko! – Uśmiechnęłam się szeroko i wzięłam go na ręce. Był taki kochany. Uśmiechał się bawiąc się moimi włosami. Zaraz wyłonił się Krzysiek i Iwonką. Uśmiechnęli się, gdy tylko mnie zobaczyli. Przywitałam się z nimi i zapowiedziałam, że mają gości. Do domu weszli właśnie Iza ze Zbyszkiem.
-Zbyszek? Bracie jak ja Cię dawno nie widziałem! – Zaśmiał się Krzysiek i poleciał wyściskać Zbyszka.
-Krzysiu, nie przy kobietach i dziecku! – Z udawanym oburzeniem powiedział Bartman. A my momentalnie wybuchliśmy śmiechem. Nawet Kubuś. Przeszliśmy do salonu, gdzie Zbyszek oczywiście musiał wypaplać, że zdałam na piątkę. Wypiliśmy herbatę i oznajmiliśmy mojemu bratu, że Iza jedzie do Bełka a on ma podlewać kwiatki. Poszliśmy usiąść do ogrodu a Zbyszek z Krzyśkiem gdzieś się ulotnili. Poleżałyśmy na leżakach rozkoszując się słoneczkiem. Chłopaki wrócili po chwili a my zaczęliśmy się zbierać w drogę. Krzysiek chciał jeszcze pogadać więc poszłam z nimi na huśtawkę.
-Mała, Zbyszek mi powiedział co się dziś stało -  Szepnął obejmując mnie ramieniem.
-I dobrze. Bo ja nie chcę o tym mówić. Tomek to skończony rozdział. A teraz zaczynam nowy, dużo lepszy -  Uśmiechnęłam się momentalnie, myśląc o Zbyszku.
-Nie schrzań tego! – Krzysiek dźgnął mnie w bok.
-Ale czego? – Udawałam zdziwioną.
-On się Tobą zaopiekuje. Zależy mu na Tobie słońce. – Dał mi buziaka w czoło.
-Krzysztofie Ignaczak! Czy Ty zawsze musisz wszystko wiedzieć? – Zaczęłam się śmiać i go łaskotać. Po chwili oboje spadliśmy z huśtawki na trawę. Śmialiśmy i wygłupialiśmy się jak małe dzieci.
-Ej Krzysiek, to jest Twoja żona! – Krzyknął roześmiany Zbyszek stojący z Iwoną na tarasie.
-Ale drugiej mojej kobiety nie będę długo widział! – Zaśmiał się Krzysiek pomagając mi wstać. Skierowaliśmy się w stronę domu. Pożegnaliśmy się z wszystkimi i poszliśmy w stronę samochodu. Usiadłam z przodu, koło Zbyszka a Izka wskoczyła na tylne siedzenie. Już po chwili mijaliśmy tablicę „Rzeszów żegna”. Podróż minęła bardzo szybko. Koło 21 byliśmy na miejscu. Zbyszek jak przystało na gentelmana wziął walizki a my poszłyśmy na górę. Otworzyłam drzwi do mieszkania w którym zastaliśmy Kurasia siedzącego na kanapie z miską chipsów, popcornu, puszkami z piwem.
-Cześć Bartuś! Nie uwierzysz, spotkaliśmy trenera Nawrockiego i przyszedł z nami! – Krzyknęłam głośno. Momentalnie Bartek wszystko schował pod kanapę a my zachodziliśmy się ze śmiechu.
-Hahahahaha, dobre Lenka! – Krzyknął Bartman i przybił mi pionę. Weszliśmy do mieszkania a za nami nieśmiało podążała Iza.
-Bartuś, chodź tu na chwilę. – Zawołałam Kurka – To jest Iza, moja przyjaciółka, a to Izuś najgorszy siatkarz PGE Skry Bełchatów a w dodatku mój najlepszy przyjaciel.
-Ej! – Naburmuszył się Bartek. – Jestem najlepszy!
-Chciałbyś młody – Zaśmiał się Zbyszek. – Ej mała chodź do mnie. – Spojrzał na mnie Zbyszek puszczając mi oczko.
-Okej, zrobimy jakąś kolację i Was zawołamy. Bartek pokaż Izie jej pokój i pomóż się rozpakować – Uśmiechnęłam się znacząco do siatkarza a sama ruszyłam z Bartmanem do jego mieszkania.
W mieszkaniu na szczęście nie zastaliśmy Kubiaka z czego się cieszyłam. Poszliśmy do kuchni i zabraliśmy się za przygotowanie spaghetti a’la Lena&Zbyś. Kiedy makaron już był w wodzie a sos spokojnie się robił usiadłam na blacie i przyglądałam się jak Zbyszek radzi sobie w kuchni. Uśmiechałam się do niego. Stanął przede mną i uśmiechnął się.
-A panience, co tak wesoło? – Spojrzał na mnie obejmując mnie w pasie.
-Bo pana widzę – Odpowiedziałam wesoło.
-A lubi Pani na mnie patrzeć? – Spytał zadziornie.
-Nawet Pan nie wie, jak bardzo. – Oparłam swoje czoło o jego.
-A co Pani powie na to? – Spytał i musnął ustami, moje usta.
-Pan to ma zmysłowe usta – Delikatnie go pocałowałam.
-Pani wcale nie gorsze – oddał pocałunek i delikatnie mnie do siebie przyciągnął. Uśmiechałam się całując go delikatnie. Ręką błądził po moich plecach. Przymknęłam oczy delektując się smakiem jego ust.
-Możemy być razem? – Usłyszałam cichy szept nad swoim uchem. Kiwnęłam głową przytulając się do niego. Muskał delikatnie moje ucho.
-Misiu..
-Cii mała.. – Uśmiechał się nie przerywając swojej ulubionej czynności.
-Ale Zbysiu..
-Lenkaa..
-Cholera jasna Bartman zaraz spalisz kolacje! – Wydarłam się głośno a on w końcu zrozumiał co chciałam mu przekazać. Uśmiechnęłam się widząc jego minę, kiedy zabrał się za ratowanie jedzenia.
-Idę po Kurasia i Izie. – Przesłałam mu buziaka i ruszyłam do mieszkania naprzeciw. Otworzyłam drzwi i weszłam do mieszkania. Nie słyszałam nikogo więc poszłam do pokoju Kurka, ale go tam nie było. Za swój kolejny cel obrałam pokój Izy. Bingo! Zobaczyłam ich na łóżku śmiejących się jak opętani. Zdziwiło mnie to, bo Iza jeszcze godzinę temu była strasznie nieśmiała. Przerwałam im zabawę i zaprosiłam do mieszkania Zbyszka. Kiedy dotarliśmy na stole już stało pyszne spaghetti. Szybko zjedliśmy kolacje i udaliśmy się do siebie w drzwiach mijając Michała z jakąś laską. Nie spodobała mi się. Pusty plastik i tyle. Zbyszkowi chyba też nie przypadła do gustu, bo po chwili stał już w drzwiach mojego pokoju z paczkami chipsów i laptopem pod pachą.
-Oglądamy film! – Krzyknął uradowany i rzucił się na moje łóżko.
-Ej to Ty to rozkładaj a ja idę pod prysznic.
-A mogę z Tobą?
-Chciałbyś. – Wyszczerzyłam się i zaczęłam szukać w szafie jakiejś koszulki i spodenek.
-Nawet nie wiesz jak!
-Zboczuch!
-Bartman starczy! – Wyszczerzył się.
-A spadaj – Zaśmiałam się i ruszyłam do łazienki. Wyszłam po kilkunastu minutach i weszłam do pokoju. Zbyszek oglądał zdjęcia które stały na szafeczce.
-A ze mną gdzie zdjęcie? – Powiedział ze smutną miną.
-Nie zrobiliśmy jeszcze. – Uśmiechnęłam się do niego. Zauważył małe zdjęcie, które ostatnio robiłam na studia. Ładnie na nim wyszłam i zauważyłam, że jemu też się spodobało. Wyjął portfel i wsadził zdjęcie do małej kieszonki z przodu. Uśmiechnęłam się na ten gest z jego strony. Padliśmy na łóżko. Zbyszek objął mnie ramieniem i położył laptopa na naszych kolanach. Zbyszek puścił „Nietykalnych”. Uwielbiam ten film, i jak się okazało Zbyszek też. Co chwilę śmialiśmy się jak szaleni jedząc chipsy i rzucając się nimi. Po filmie leżeliśmy długo rozmawiając. Kiedy już zasypiałam, poczułam jak Zbyszek próbuje wstać. Otworzyłam oczy i spojrzałam na jego zatroskaną twarz.
-Zbyś..
-Co jest słońce?
-Zostań – Spojrzałam na niego. Uśmiechnął się i wstał, aby zdjąć spodnie i bluzę. Położył się obok mnie i mocno przytulił. Momentalnie zapomniałam o wszystkich trudach tego długiego dnia i zasnęłam.


***

Poczułam delikatnie pocałunki na swoim ramieniu. Uśmiechnęłam się otwierając oczy, i odwróciłam głowę w stronę uśmiechniętego Zbyszka.
-Dzień dobry piękna – Uśmiechnął się i pocałował mnie delikatnie. Odwzajemniłam pocałunek.
-Cześć Zbysiu. Która godzina? – Powiedziałam, powoli wstając z łóżka.
-Po 7. Jedziesz ze mną na halę?
-Jasne. Za 10 ósma pod Twoim mieszkaniem. – Uśmiechnęłam się i zaczęłam szukać ubrań. Zbyszek poszedł do siebie. Ja ubrałam się, umyłam zęby i wyprostowałam włosy. Delikatnie się pomalowałam i poszłam coś zjeść. Przywitałam się z Bartkiem i zjedliśmy razem śniadanie. Wzięłam torebke, ubrałam buty i czekałam na Zbyszka. Punktualnie o 8 byliśmy na hali. Pod szatnią nie było już nikogo więc pożegnaliśmy się długim pocałunkiem. Zobaczył to Kubiak, którego twarz wyrażała straszną złość. Poszłam do swojego gabinetu i zaczęłam przeglądać papiery, które leżały na moim biurku.
-Co to kurwa mać ma znaczyć?!! – Spojrzałam przerażona na siatkarza, który wpadł do mojego gabinetu.


~*~

Dziękuję Wam wszystkim za cudowne komentarze ! 
Jesteście wspaniali!
a rodział pisany bez weny, więc przepraszam :)

mam jeszcze pytanie, czy ktoś z Was chciałby być informowany przez GG o nowym rozdziale? 
Jeśli tak, proszę zostawiajcie tu swoje numery, albo piszcie w wiadomościach :)

miłego czytania ! ;*

Wasza lovely;*

29 komentarzy:

  1. Nie wygląda na rozdział pisany bez weny, jest rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze cudowne! Nie mogę się doczekać kolejnego ;)
    zapraszam do mnie
    http://onedirection-milosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale nie wygląda na pisany bez weny... :) Fajne są te zakończenia, kiedy nie mówisz kto to tam na końcu... Zapraszam do mnie : recenzowniamimi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisałaś. Ciekawie się czyta. Sama przyjemność c:

    OdpowiedzUsuń
  5. Hola!
    Fajny rozdział, napięcie do samego końca! :D
    Ja proszę o informowanie mnie o nowych wpisach, jak wolisz, w komentarzach u mnie ( http://siempre-en-el-camp-nou.blogspot.com ), lub na gg: 46009214.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej :) będę informowała na GG:)

      Usuń
  6. Na http://siempre-en-el-camp-nou.blogspot.com/ jest już 12. rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jak zwykle jest naprawdę świetny! <3
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mózg mi sie zlewa. Świetnie piszesz jest ciekawie i naprawdę przyjemnie poczytać. Oby więcej takich postów. Rewelacja wielkie brawa. Pozdrawiam

    http://mateuszkantor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog i czekam na ciąg dalszy ;)
    Bardzo ciekawie piszesz, że aż się chce tu wrócić co na pewno zrobię ;)

    Pozdrawiam Kaja.

    OdpowiedzUsuń
  10. aww *.* genialne! c;
    czekam na kolejny ;>
    pozdrawiam i zapraszam ;

    http://ewaa-farnaa-ef.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny ten rozdział, nie mogę się doczekać, jaki to był siatkarz (c:
    Zapraszam - http://www.szarepaski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. W ramach uznania nominuję cię do Libster Blog Award! Więcej informacji znajdziesz na moim blogu : http://recenzowniamimi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne opowiadanie <3
    zapraszam na bloga mojego i mojej siostry. Miło by było jakbyś wpadła :]
    http://sisters-ola-wika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Co rozdział to lepszy. :)
    Zapraszam.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pojawił się dwunasty rozdział na when-the-sun-goes-downstairs.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. http://siempre-en-el-camp-nou.blogspot.com/ - nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale Zbysiu, Lenka, cholera zaraz spalisz kolacje ~ to mnie rozwaliło hahah. Nwm dlaczego mój komentarz wcześniejszy sie nie dodał :( Rozdział jak zawsze super :D no i zabawny :D Kiedy bd nowy???

    http://male-jest-wredne.blogspot.com/ ---> Zapraszam na nowy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Siemka. ;3
    Otrzymałaś u mnie nominację do Liebster Award :)
    Więcej informacji na moim blogu:
    http://fightforthislove1.blogspot.com/p/liebster-award.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. http://blogzakreconejnastolatki.blogspot.com/2013/01/blog-roku-2013.html
    Wpadniesz to dla mnie ważne!

    Przepraszam za SPAM!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pojawił się ostatni, czwarty rozdział na greens-art-handmade.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. http://siempre-en-el-camp-nou.blogspot.com

    Nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rozdział. ;3 zapraszam do mnie. pojawił się nowy rozdział ;3 `Nicolle
    ________________________
    showmeyourbarca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Pojawił się trzynasty rozdział na when-the-sun-goes-downstairs.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. FAJNIE PROWADZONY BLOG SUPER

    ZAPRASZAM TEŻ DO MNIE

    http://porady-intymne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. http://male-jest-wredne.blogspot.com ---> Zapraszam na rozdział 13 :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pojawił się pierwszy rozdział na greens-art-handmade.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pojawił się czternasty rozdział na when-the-sun-goes-downstairs.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pojawiła się druga część na greens-art-handmade.blogspot.com, serdecznie zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń